„Upał. Pot. Zaduch. Tłok. Dramat… No nie, lato w mieście ma też swoje plusy. Wysokie temperatury skłaniają do odsłaniania, przez co na ulicach robi się zdecydowanie ładniej. [...]”
„Na początek szczere wyznanie: kocham kolej. PKP. Naprawdę. Odkąd pierwszy raz pojechałem z mamą pociągiem, ekspresem Tatry do Zakopanego na wakacje, zakochałem się na zabój. Jak byłem mały to nawet znałem na pamięć prawie cały Sieciowy Rozkład Jazdy PKP (z roku 1987 albo ’88) i według niego puszczałem sobie kolejkę PIKO na własnoręcznie zbudowanej makiecie. Trochę była krzywa, ale co tam. Liczyła się pasja. [...]”
„Wyjaśnienie przez Rosję jak największej ilości tajemnic dotyczących mordu na polskich jeńcach w 1940 r. jest oczywiście dla nas dzisiaj sprawą najważniejszą. Może właśnie nadchodzi taki moment, w którym współczesne państwo rosyjskie odważy się na powiedzenie sporej ilości prawdy o zbrodni katyńskiej i innych zbrodniach Związku Sowieckiego na obywatelach polskich po roku 1939. Jeśli chociaż część naszych, polskich oczekiwań, zostanie spełniona, jeśli wokół Katynia ustaną oficjalne manipulacje, jeśli oficjalna Rosja pochyli się nad grobami ofiar, to będzie to wielki krok naprzód. To nie usunie sprzeczności – często fundamentalnych - między Polską i Rosją. Nadal będziemy rywalami w Europie Wschodniej, nadal będziemy mieć skrajne odmienne punkty widzenia na kwestie energetyczne, strategiczne, wojskowe, ale nie będzie już wrogości. W stosunkach Warszawy i Moskwy to bardzo dużo. [...]”
„Pytanie, które nurtuje mnie od dłuższego czasu. Bo nie bardzo umiem zrozumieć, jak to możliwe, że komisja nie może od kilku miesięcy ustalić, kto latem 2006 roku przyniósł ministrowi Banasiowi projekt Totalizatora Sportowego? Sam Banaś przed komisją powtarzał, że projekt przyniósł mu prezes Totalizatora. Niestety nikt z komisji nie zapytał, o którym prezesie mówił. A na liście świadków ciągle nie ma tego, który mógłby komisji chyba pomóc… [...]”
„… czyli ciąg dalszy zeznań Mirosława Drzewieckiego. Ale zanim… w nawiązaniu do poprzedniego wpisu słów kilka. Były minister sportu zeznał przed komisją, że zależało mu na tym, by stadion był finansowany z budżetu w całości, bo bał się niestabilnych szacunków dotyczących dopłat. Powoływał się na różne kwoty w uzasadnieniach kolejnych wersji projektu, które wskazywały na to, że pieniędzy z dopłat może być 350-380 milionów (w uzasadnieniach do projektu ustawy z 3 października i 5 sierpnia 2008 oraz w notatce ministra Kapicy z 28 lipca 2008 roku) albo 200-230 milionów (w uzasadnieniu projektu ustawy z czerwca 2008 roku), 250 milionów (tak zeznał przed komisją Jacek Kapica). To dla porządku. Sprawa motywacji jest dla mnie jasna. Zmieniły się plany, zmieniło się uzasadnienie. Ale ministerstwo sportu pismem z 30 czerwca 2009 wnioskowało nie o zmianę uzasadnienia, a o wyrzucenie dopłat z projektu. [...]”
„To było ważne przesłuchanie. Kapica się obronił. Nie oceniał. Przez osiem godzin mówił o faktach. Otworzył kilka wątków, które dotąd były niedoceniane. Wątki wrócą w pytaniach nie tylko do Chlebowskiego, Drzewieckiego i Szejnfelda. [...]”
„Na antenie mówiliśmy o nich zanim zaczęłam pisać bloga. Historię warto przypomnieć przed wtorkowym przesłuchaniem Jacka Kapicy. [...]”
„Wszyscy wpadli w zachwyt: ONZ na czele z prezydentem Obamą rozpoczynają marsz ku świetlanej przyszłości bez broni nuklearnej. Obama już w kwietniu w Pradze przedstawiał swój ambitny projekt, który zakłada, że w przyszłości, jeszcze nieokreślonej, mocarstwa nuklearne zrzekną się arsenałów jądrowych, a państwa dążące do uzyskania tej broni wyrzekną się planów wejścia w jej posiadanie. [...]”
„I co Państwo myślą o awanturze w Kupieckich Domach Towarowych? Bo ja myślę, że komornik co najmniej był nieprzygotowany. Dlaczego oglądam właśnie czwartą godzinę walki na gaz, gaśnice i wyzwiska? Dlaczego komornik nie wpadł na kilka prostych pomysłów? [...]”
„Zaczynamy od inspirującego wykładu redaktorów Teologii Politycznej. Numer pisma pod tytułem „Złoty róg, czyli nieodzyskana podmiotowość” otrzeźwia, budzi zaspanych, ostrzega, alarmuje. Przejmująco brzmi pytanie Dariusza Gawina o trwanie polskiej państwowości po 1989 r. Ile mamy jeszcze czasu ? Ile mamy jeszcze czasu zanim – to już niepokój Marka Cichockiego – skończą się nasze wakacje od historii. Refleksje o niebezpieczeństwie powrotu dziejów do naszego zakątka Europy uzupełnione są w numerze o przemyślenia na temat charakteru polskiej współczesnej wspólnoty politycznej. I znowu – radykalne, momentami skrajne wypowiedzi Jarosława Rymkiewicza, autora Wieszania i Kinderszenen. Przyznaję – dla mnie trudne do zaakceptowania - zarzuty wobec sporej grupy polskich elit o nienawiść do polskości. Rozumiem, że trwa głęboki spór o podejście do polskości, ale mówienie od razu, że ci drudzy po prostu Polski nienawidzą ? [...]”
Akcesoria sportowe
Jakie typy gier interesują Cię najbardziej:
Z bazy wiedzy
Doping-free
Akcesoria medyczne
EAS
Tapy
Stabilizatory
Multipower
Akcesoria do tapingu
Suplementy diety
Odżywki dla sportowców
Wszelkie prawa zastrzeżone.