„
Dziewiętnaście ton toksycznych odpadów zatruwa Podlasie. I na razie nikt nic z tym nie robi. Pod koniec ubiegłego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku zidentyfikowała i opisała pięć tak zwanych mogilników, czyli miejsc, gdzie składowano przeterminowane środki ochrony roślin, w tym pestycydy. Mogilniki miały być w tym roku likwidowane. Ale nie są, bo nie ma chętnego, by się za to zabrać.
[...]”







